Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Warto zajrzeć

MOJE BIEGI

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)

Lubię to

Zdjęcia w galeriach.


Zmiana, ale mała

wtorek, 22 marca 2011 21:29

Taka mała zmiana, że prznoszę się jednak na

TUTAJ

 

Wynika to z tego, że ja tu żeby dodać zdjęcia, zajmuje to pół dnia, muli, zamula łoj, mam już dość.

Wpis z dziś dodałam dosłownie w 5 minut i to spowodowało, że TAM jest lepiej!!!!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

8 stopni

niedziela, 20 marca 2011 16:37

8 stopni to już można powiedzieć, że wyjście na rower jest wręcz wskazane. Coś pogoda nas nie rozpieszcza i na trenażerze trzeba kręcić, ale to też fajne urządzenie:)

Rewelacji jakiejś nie było, bo zimno. Ale 36km udało się pocisnąć.

http://handbikerka.blogspot.com/

 

 

chyba się przerzucę na innego bloga, bo mnie trafia, że nie da się tu nic normalnie porobić!!!!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Z beczki innej

wtorek, 15 marca 2011 22:20

Chwalę się talentem małżowinka:

 

http://pure-inception.muzzo.pl/  gorąco polecam numer EMPTY WORLD moja ulubiona :D


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Więcej :-)

niedziela, 13 marca 2011 20:27

OSTATNI RAZ BEZ KASKU! TO SIĘ WIĘCEJ NIE POWTÓRZY!!!

Hmmm, co do mojej widoczości, małżowinek powiedział, że z kilometra mnie widać, także chyba nie jest tak źle.

Wczoraj jak jeździłam z nimi, wyprzedzali mnie i długo czekali na mnie aż dojadę i stąd wiem, czy mnie widać, czy nie. Dodatkowo wieczorami mam dwie lampki, z przodu i z tyłu, naprawdę mnie widać :-)

Dziś było o wiele lepiej i zrobiliśmy więcej kilometrów. No i co najważniejsze, nie czułam się tak jak wczoraj. Miałam obawy, bo bolał mnie łokieć, ale okazało się, że z Kamilami przejechałam 43 km, no i jeszcze miałam siłę z psem zrobić ponad 2km. Także naprawdę rewelacyjna przejażdżaka :)

Mój Kamil miał dość, powiedział, że ma dość gonienia nas i następnym razem jeździmy już sami. Jego rower nie nadaje się na takie prędkości.

ten wspaniały chodnik jest niczym lustro, jechało się po nim wręcz cudownie, nie obyło się bez miliona przekleństw...

 

ukończyć go mają w czerwcu... tego  roku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

on zawsze mnie wita  radośnie, jakby mnie rok w domu nie było :)

KRÓTKIE VIDEO

 

 

BYŁO REWELACYJNIE!

Zawsze marzyłam o takim sprzęcie. o takich długich wycieczkach, a teraz  tak po prostu sobie jeźdżę rowerem.

Często słyszę krzyki zachwytu od ludzi. Każdy na swój sposób wyraża podziw dla roweru. Rowerzyści inaczej komentują, młodzież nieźle wyraża swój podziw słowami, których tutaj nie napiszę... :)

No ogólnie to jest czad,  poza polskimi drogami.

Naprawdę trzeba mocno uważać. Taka długa wycieczka kosztuje nas wiele zdrowia psychicznego ha ha ha. Czasami omijaliśmy takie  sito, że tego nie da się opisać. To  tak nie do końca rereacyjna jazda po pięknych zagranicznych szosach.  Trzeba mieć łeb na karku, sokoli wzrok, wzmożoną czujność....ale jakoś da się jeździć, a to najważniejsze. Niektóre odcinki naprawdę były wyśmienite.

Te 45 km to naprawdę niezły power na cały tydzień w robocie.

JATA :)

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Ło dzizas :/

sobota, 12 marca 2011 18:27

No i stało się :-) Wyszło upragnione słońce. Odeszły ochydne wiatry i zimnica...

Kolega Kamil, ja i nasz prywatny fotograf Kamil - mąż, wyruszliśmy na autostradę.

Oczywiście jak dojechaliśmy na nią, szybko nas przepędzono z niej i tak oto zostaliśmy zmuszeni jechać trochę za miasto i niestety wśród aut.

Zrobiliśmy mało kilometró, ale dla mnie to była prawdziwy wyczyn. Kiedy po 30 kilku km dojechałam pod dom, nie miałam siły wczołgać się na wózek. Aż jakiś Pan podpatrując, co ja kobinuję, chciał pomóc - totalna porażka...

Było świetnie, ale smutno mi, że taki ze mnie cienias. Codziennie jeżdże na maszynie, ale nie tak długo i nie tak dużo... Inaczej się nie da, przy moim stylu życia. Muszę się cieszyć, że chociaż tyle udaje mi się jeździć, ale szkoda, że nie mam więcej wolnego czasu na treningi...

Ale jest ok, może jutro będzie lepiej...oby

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 v i d e o

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  43 065