Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 846 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Warto zajrzeć

MOJE BIEGI

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)

Lubię to

Zdjęcia w galeriach.


Wiosna, jakby już...

piątek, 11 marca 2011 21:23

Odkąd znikł mróz, udaje mi się każdego dnia, wieczorkiem wsiadać na moją super maszynę i trenować w mieście. Trochę ciemno, ale jestem dobrze oświetlona i oznakowana. Póki co jeździ się super, ale głównie dlatego, że na chodnikach jest praktycznie zerowy ruch pieszy i rowerowy - czyli tak jak lubię :)

Jutro sobota, wyjazd na rower poza miasto, bo nie chce mi się omijać te tłumy... w końcu jutro ma być prawie 18 stopni, zapowiada się po prostu idealna pogoda .

Się cieszę hehehe...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

IDEA

środa, 09 marca 2011 14:04

Ja oraz każdy z handbikerów,  który nosio to logo jest dumny z przynależności. Dołożę  wszelkich starań, aby nie zawieść ideii stowarzyszenia :))))

"W roku 1982 narodziła się idea powołania Achilles Track Club w Nowym Jorku. Stowarzyszenie po roku liczyło 23 osoby."

Więcej na ten temat tu:

Achilles

 

 

 

:-)))

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lotnisko, sarny... i inne

sobota, 05 marca 2011 20:19

Dziś wcale nie było jakoś rewelacyjnie, jeżeli chodzi o pogodę.

Zimno, wiatr, ale dużo słońca.

Pojechaliśmy na lotnisko i spowrotem.

Napotkaliśmy stado saren, no i nie wiedzieć czemu ciągle spotykam też psy podobne do mojego Chojraka.

Psa nie zabieramy już, bo ma chore biodra...

Ogólnie po 2,5h jeżdżenia pod koniec bardzo zmarzłam.

 

 

w tle sarenki

 

niezła góra

Więcj fot TU


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Miłe sprawy

czwartek, 03 marca 2011 21:10

Pewnego pięknego dnia mój trenażer zaczął wyć i trzaskać jak łamany plastik...

No i tak w wielkim skrócie stałam się posiadaczką pięknego trenażera, ale nie o wygląd chodzi,. tylko o jego zastosowanie.

Jestem w posiadaniu Tacxa, dzięki przychylności VELO i wielkiemu sercu team29er.

Nie ukrywam, że dla mnie to nowość taki sprzęt, jestem już po pierwszej próbie :-)

Jest inaczej, no i bardzo cicho.

Szkoda, że moi sąsiedzi odetchną z ulgą, że nic im nie tłucze na dole hihihi.

Dziękuję Rafałowi, Michałowi i każdemu z Team29er za tę ogromną pomoc!

Jestem ogromnie wdzięczna i już chwalę się fotosami!!!!!

 

 

 

 

 

Oczywiście K.   bezbłędnie go zmontował :-)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Trochę futra i w drogę

niedziela, 27 lutego 2011 19:09

Nie wiem jak w Polsce w innych miastach, ale dziś we Wro było w miarę ciepło. Co prawda ludzie mieli szaliki na twarzach..ale nie mogłam się powstrzymać i najpierw poszliśmy na długi spacer pieszy z psem, a potem ponieważ ciągle było "cieplo", wskoczyłam w futrzaną czapkę, bieliznę termo, ciepłe ofutrzone buty, uprosiłam Kamila, żeby mi potowarzyszył i co?

Było bosko, jak zawsze:

Realcja foto:

KLIKAJĄC W FOTO POWIĘKSZY SIĘ DO WIELKIEGO ROZMIARU

 

taki smieszny gadżet :-)

 

gnam....

 

 

 

 

 

 

 

takie małe dziury da się jeszcze ominąć, ale z tymi większymi jest trochę kłopot. Ogólnie jazda chodnikami jednak  bezpieczniejsza, choc znacznie wolniejsza...ulicesą jak sito.... :-(

 

 

 

 

stadion rośnie

 

 

 

W LUSTERKU KAWAŁEK KAMILA :) To lusterko jest bardzo przydatne i w dość wygodnym miejscu.

 

po powrocie Rudy się cieszył :-) Woda w bidonie mi bardzo zmarzła...

 

 

 

raz jeszcze moje cudo :-)

Dodam tylko, że jeszcze nie jestem na nim pewna jazdy. Trochę się jeszcze boję. Szczerze mówiąc,  dopiero dziś trochę zaczęłam go wyczuwać. Nie da się tego opisać, tak po prostu jest i tyle.

Ale jazda na nim, to coś pięknego.

Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszej jazdy, pomimo iż pot ściekał mi po czole, a nogi mam teraz jak dwa sople lodu...

:-)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  42 620