Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 846 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Warto zajrzeć

MOJE BIEGI

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)

Lubię to

Zdjęcia w galeriach.


A le

sobota, 31 lipca 2010 20:53
Dziś jeździłam 2,5h, zrobiłam 18km na super terenach do treningu. Wzięliśmy psa, trochę pozwiedzaliśmy i stąd ten czas i kilometrów nie za wiele. Ale będę tam trenować. Za mostem milenijnym zrobili drogę, nie ma żadnych świateł, trasa nie jest męcząco płaska, tylko poro gór i z górki..
Ale to od poniedziałku, jutro może gdzieś pojedziemy, bo chyba będzie pogoda.


butki psie

i jego frend Mojra, ona  już pomału odchodzi, ale jeszcze jest z nami i walczy  o życie, wychowała mi Chojraczka na super psa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przygoda

środa, 28 lipca 2010 12:36
Wczoraj na wieczornym treningu 15km...jade sobie jadę i co widzę?
Ludzką dupę gołą... I kolesia, który sobie ją podciera. Apokalipsa normalnie, zero zasad jakichkolwiek, nie mówię tu już  o moralnych. Smród na kilometr...A działo się to na pętli tramwajowej, wśród ludzi...ehhh
Faceci lejący gdzie popadnie to już standard, ale czegoś takiego to dawno nie widziałam, bo niestety  to nie pierwszy raz.
Ale nie ma co pisać o dewiacjach...Od poniedziałku mój pies będzie sam w domu. Poniewaz ma zachowania neurotyczne, które polegają na obsesyjnym lizaniu łap, drapaniu się etc. zakupiłam mu buty psie i w nich będzie zostawał w domu, żeby sobie krzywdy nie robić..

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Tego dnia

wtorek, 27 lipca 2010 10:05
Tego samego dnia co wpis poniższy przyszły dętki.
Dopiero jednak wczoraj zrobiłam wieczorem 15km. 10 sama, 5 z psem. Pies gnał za mną jak szalony, bo był bardzo wypoczęty...
No i zimno było, zmarzłam trochę, mimo iż się spociłam od wysiłku...
7 sierpnia są jakieś zawody, ale o tym potem..
Łikend skifiasty, za zimno na rower, słodkie lenistwo z K.


nie wiem co to za psiak, ale słodki
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

A fe

piątek, 23 lipca 2010 14:09
By się pozbyć złych humorów - robie zupę z muchomorów....la la la
Zupa halucynowa zaraz będzie gotowa.
Zupy jem, ale mało i tylko wybrane (*-*)
Pogoda jak zwykle zimno i deszczowo, łikend - wiadomo. Po co mi te wiosła i pontony, aaa wiem, po to, żeby leżały jak mój namiot leży już 2 lata...no tak...zapomniałam ja głupia. Przecież w końcu posiedzę w domu, tyle podróżuję, czas odpocząc i dobrze, że w końcu leje, zupełnie inaczej niż w zeszłym tygodniu, bo w tamtą niedzielę lało jakby bardziej...Zapowiadali ogromne ulewy wow, jak ja to lubię...

Trenuję, ale na siłowni, nie mam dętek, nie mam jak jeździć na flaku, a sklejanie wciąż się nie udaje!








Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pech

środa, 21 lipca 2010 10:07
Mike Patton gra dziś we Wrocku, ale nie idę, pewnie bilety drogieee.
Wczoraj poszłam na trening i przebiłam koło. Może i rzecz normalna, ale Wrocław to...miasto żuli bijących butelki na chodnikach!!!!!!
Pomijam, że jeżdżę po Wrocławiu wlepiając ślepia jak wół w chodniki - uważnie patrząc w jaki sposób omijać te masy szkieł, ale  wczoraj było zaskoczenie, gdyż ogromna ilość szkieł była tuż pod krawężnikiem czego nie mogłam zobaczyć i stało się...
Mało tego, ta dętka jest tak poklejona, że już nie d a się jej naprawić.
Kolejne koszty- dętki trzeba kupić.
Pech.
Druga sprawa, mam podpisaney jakiś papier na poczcie, że każa paczka i list dociera do rąk własnych. Wszystko dlatego, że mieszkam w przejściu, nie w klatce. Mimo tego od 4-ch lat wrzucają mi listy i AWIZA do tamtej skrzynki w klatce - walka z wiatrakami, ale szlag mnie trafia jacy bezmózgowcy są w tym kraju...
;-(
No tak przecież wystarczy jak wefrunę po schodach i sobie odbiorę pocztę, a nie tam narzekam...i jęczę bez sensu.
No i Rynek wrocławski chcą dostosować dla kalek, po tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyylu latach!!!
Tę kostkę brukowa chcą zalepić w końcu czymś, co nie będzie im wizualnie  przeszkadzało, a pomoże osobom na wózkach..
Oczywiście "zdrowym" się to nie podoba, bo jak to tak naruszać tradycję.. gdzie ja żyję, w zacofanym mieście, kraju, narodzie...echh


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  42 606