Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 846 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Warto zajrzeć

MOJE BIEGI

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)

Lubię to

Zdjęcia w galeriach.


Koszystać z uroków dnia i łikendów..długich

piątek, 30 kwietnia 2010 22:22

(*-*)







Długi łikend, czas się pobyczyć i niczym nie przejmować (*-*)(*-*):8
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mało takich dni w roku

czwartek, 29 kwietnia 2010 17:14
Mało ciepłych dni, a gorące można policzyć na palcach u rąk i nóg. ]:->
Taka prawda.
Na 7.30 poszłam do rehabilitanta, ale bardzo nieuprzejma Pani w recepcji zaczęła pretensonalnym tonem beczeć do mnie, że jak chodzę tam na zabiegi, to nie mogę korzystać jednocześnie z wizyty u lekarza rehabilitanta. Brzmiało to dla mnie tak dziwnie, że prosiłam o wyjasnienia, dlaczego w takim razie jestem zapisana na dziś dzień i wcześniej to nie stanowiło problemu, a dziś jest to problem. Ale sie obruszył babsztyl, zignorowała mnie i 5 minutach bezczynnego stania, wyruszyłam do domu.
Nie chciało mi się kłócić i zniżać do jej poziomu, ale bardzo smutno mi jak człowiek jest bezsilny wobec takich bab. Owszem, przepisy przepisami, przecież to rozumiem, żyję w tym chorym kraju od urodzenia, więc jako takie pojęcia o rzeczywistości mam. Wystarczyło powiedzieć normalnym tonem i już, po co się wyżywać na drugim człowieku. Niestey nic nie mogłam zrobić i wyszłam stamtąd.

W parku okazało się, że zapowiada się niezła pogoda i po pracy z psem wyruszylismy na łowy słońca. O dziwo Chojrak męczył się słońcem i przeleżał spory czas pod drzewem.
Godzinami mogę spędzać tak czas...

No i fotki takie różne.


tak lubię najbardziej jak mój pies leży


może jestem nudna, ale za taką kawę oddam wszystko, uwielbiam..












niesłychane, ale te meleństwa zwą się niezapominajkami i znalazłam je wciśnięte w jakimś ogródku, takie maluśkie...
















Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

A fe

środa, 28 kwietnia 2010 18:27
Okropne uczucie jak nie boli cię bark, a wiesz, że nie możesz iść potrenować. Piękna pogoda, więc tylko wsiąść i jechać do utraty tchu...
Taa, nie teraz nie dziś i nie jutro. Ja zwariuję chyba!
Hihihi śniło mi się, że byłam na jakimś maratonie i strasznie się wstydziłam, że jestem taka głupia i że wiem, że po maratonie chyba nie ruszę ręką... Dobrze, że to był tylko sen hihihi  @)-->-->--@)-->-->--@)-->-->--|-o zZ... zZ... zZ...!
Czytam "W głebi lasu",  to jedna z tych mega wciągających pozycji, że jak się zaczyna czytać, to nagle jest się na setnej stronie (*-*)
Koło domu mam bibliotekę, więc chwilowo wstrzymuję się od kupowania książek, teraz je wypożyczam.
Ostatnio czytałam wspomnienia lekarza z II wojny św. Bardzo dobra książka, nie skupiał się tylko na tej potwornej krzywdzie wyrządzanej ludziom, ale również ciekawie opisuje rolę wojsk radzieckich i polskich. To  tak w skrócie :)
K rozpoczął dziś nową pracę, ciekawe jak się do niej ustosunkuje.
Psiaczek zdrowy, jedynie ta jego  wieczna alergia daje nam popalić. Ale radzimy sobie z nią jako tako.
Nie ćwiczę, nie chce mi się... :8

Jeszcze nie czas, ale z barkiem jest b. dobrze.


moja wymarzona ...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Delikatnie

poniedziałek, 26 kwietnia 2010 13:44
Pomału wracam do formy, ale nie jest z nią za dobrze. Tak to jest jak nic się nie robi, bo nie można.
No to sobie zrobiłam rozgrzewkę i na ławeczce pocisnęłam 3 serie po 10 razy, ale tylko 8kg. Zawsze zaczynałam od 20kg, więc spora różnica.
Miężnie drżały, ależ jakie to cudowne uczcucie jak  spodziewasz się takiego bólu w barku, a tu nic...
Mam pełno jeszcze tych zabiegów, ale będę na nie chodziła.
Od 4 maja magnetoterapia i jeszcze mam jakieś dwa, ale nie rozczytałam co, więc dowiem się jak tam pójdę w czwartek na wizytę do rehabilitanta.
No i dziś nie mam  jakiś efektów ubocznych moich 20 minutowych ćwiczeń, więc dziś również zabieram się do pracy jak starczy sił i najdzie ochota, bo strasznie się rozleniwiłam...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jak nie jedno to...

sobota, 24 kwietnia 2010 12:56
Kolega pojechał na MARATON W KRAKOWIE, ja nie, wiadomo dlaczego.
Powinnam napisać dobre wieści, napiszę to, choć sama jestem nieco zaskoczona.

BARK NIE BOLI  (*-*)
Tak po prostu.
Maść od koleżanki pomogła...czy jak????
W nocy śpię jak Aniołek, bez problemów.
To wspaniałe i budujące.
Fakt, że zrobiła mi się rana na pięcie, ale to jest pryszcz w porównaniu do tego co przeżywałam w ostatnim czasie.
Dostałam tak solidnie po ..... , że nie nie nie teraz nie wsiądę jak szalona na rower ooooo nieeeeee.
Teraz zacznę pomalutku ćwiczyć same łapki, bez obciążenia.
Potem się zobaczy...
Wielka ulga...
Naprawdę wielka.



Mam już upatrzone zawody za 36 dni ;p  ]:-> Tylko 13km, ale mam szczerą nadzieję, że pojadę...Bardzo chcę...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  42 630