Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 846 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Warto zajrzeć

MOJE BIEGI

O czymś innym

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 1...

więcej...

Handbike czyli rower napędzany ręcznie jest sprzętem umożliwiającym osobie niepełnosprawnej bardzo efektywne poruszanie się po drogach. Dzięki handbike`owi możliwe są dalekie wycieczki - nawet ponad 100km dziennie.

schowaj...

O mnie

KOLARSTWO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Jedyne co mam to pragnienie, żeby nikt mi nie odebrał mej pasji

Wizytówka


Sophe

Choć w życiu ciągle mam pod górę, walczę, gdyż taką mam naturę :)

Lubię to

Zdjęcia w galeriach.


Zwykła niezwykłość

niedziela, 28 lutego 2010 16:05
Ci, którzy dziś siedzą w domach...eee chyba takowych nie ma...
Wyruszyłam po naprawie roweru na spacer z psem. K. dzielnie zakleił koło, więc nie było problemu.
Co mnie zadziwiło to ta masa kup psich na chodnikach dla rowerzystów.
I ten zapach.
Mam niską tolerancję na tego typu zapachy i cofało mnie z lekka.
Wstyd, bo sama mam psa, ale OŚWIADCZAM, że po moim psie K zbiera kupy - kupozbieraczka jest do tego przeznaczona  LUDZIE!
Wiem wiem, nie w tym kraju.
Wiatr wiał, trochę zimno było, ale spoko przejażdżka. Za tydzień jestem umówiona ze znajomymi na rower he he. Będzie super.

A co do samej przejażdżki to tak:
muszę powiedzieć, że jazda na trenarzerze ma się nijak do tego jak się jeździ po dworze. Właściwie nie da się tego nawet porównać, inny nacisk, inna trasa, ciężej, trzeba mieć oczy szeroko otwarte mijając wielkie dziury na chodnikach, wiatr wieje czasem w plecy, czasem w twarz, innym razem z boku. Ubiór tez robi swoje, tyle, że ja mam ciuchy raczej oddychające, więc nie jest tak źle, ale w domu krótki rękawek, inaczej się nie da. Myślę, że więcej zasługi w mojej sile ma siłownia i ciężarki niż sam trenażer. Nie mam na szczęście takiego uczcucia zmęczenia a to dobry znak.
Jednak tak ogólnie to jechało się ciężko. Pomijając psa, który po 5km się zmęczył i zaczął narzucać tempo.




Najczęstsze teksty pdające z ust przechodniów na dziś : " ale pomalowany pies".
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Los się śmieje

sobota, 27 lutego 2010 19:57
Pogoda dopisała i postanowiłam potrenować na rowerze na dworze.
Naszykowana, ciepło ubrana, wzięłam psa i wyruszyliśmy w końcu, po tylu miesiącach!!!!
Pojechaliśmy nad Odrę, a tam było z 20 łabędzi, niestety Chojrak nie dał nic pooglądać, swoim psim językiem dawał mi do zrozumienia, że mam jechać.
Jadąc po dziurawych chodnikach ciężko omijało się psie kupy, więc postanowiłam zmienić pas na ten drugi, dla pieszych, bo był pusty. Zjeżdżając na pas trafiłam na wielką kupę szkła, co za pech. Koło od razu przebite, flak na miejscu.
1,5km jechałam na flaku do domu i tak zawojowałam aż 6km.
Totalna porażka, kierownica rozregulowana, przerzutki ledwo mi wchodziły, złapałam flaka i ogólnie nie pociśnie się na tym sprzęcie.
Ale dół :( :-/




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Moje małe osiągnięcia

piątek, 26 lutego 2010 17:40

W tym roku na 14 biegów 11 razy zajęłam I miejsce, az  II miejsce i dwa razy III miejsce.


--------------------------------------------------- Rok 2010

1. Długołęka, dystans 7,5km, czas 0:32:53 Termin 22.05.2010 I miejsce



2. Wrocław, dystans 10km, czas 00:49:57 Termin 29.05.2010 I miejsce oraz nagroda główna Maciejka!



3. Bielsko-Biała, dystans 10km, czas:00:47:22, Termin 30.05.2010, III miejsce



4. Żmigród, dystans 10km, czas 0:29:44, Termin 12.06.2010 II miejsce



5. Bukownica, dystans 10km czas 00:40:17, Termin 13.06.2010, I miejsce



6. Widziszewo, dystans 10km, czas: 00:46:01, Termin 22.08.2010,  I miejsce



7. Góra, dystans 10km, czas 00:40:34, Termin 28.08.2010 I miejsce



PO ZMIANIE KLUBU NA HANDCYCLING.PL

8. Brzoza, dystans 10km, czas: 00:27:11 Termin 11.09.2010, I miejsce





9. Wrocław, dystans 42km, czas: 02:21:57 Termin 12.09.2010 III miejsce - poprawiony czas!




10. Twardogóra, dystans 10km, czas 00:33:24 Termin 19.09.2010 I miejsce



11. Zbąszyń, dystans 21km, czas 1:01:40. Termin 26.09.2010 I miejsce



12. Żórawina, dystans 9km, 45:06, TErmin 09.10.2010 , I miejsce

13. Wrocław, dystans 8km. czas :21:37 Termin 11.11.2010r. Miejsce I

Gracze, 20.11.2010  , Trasa 13.9km, Czas 51:21, miejsce I

 

 

-------------------------------------------------- Rok 2009

1. Domacyno-Karlino, dystans 15km, czas 1:1:25, Termin:14.06.2009 mój pierwszy bieg w życiu i pierwsza statuetka za I miejsce


2. Kudowa Zdrój, dystans 15km, czas 1:22:50, Termin 19.07.2009, kolejny bieg i kolejne I miejsce:)



3. Wrocław dystans 42km, czas 3:45:06, Termin 13.09.2009, III miejsce



4. Gniezno, dystans 21km, czas 1:40:06 Termin 19.09.2009, zajęłam III miejsce




5. Twardogóra dystans 10km, czas 0:34, Termin 20.09.2009 - III miejsce



6. Zbąszyń, dystans 21km, czas 1:18:22 Termin: 27.09.2009 III miejsce



7.Poznań dystans 21km, czas 1:26:42, Termin 11.10.2009 V miejsce



8. Góra dystans 10km, czas 0:42, Termin 11.11.2009r.  II miejsce




9. Gracze dystans 13,7km, czas 0:56:33  Termin 21.11.2009r. II miejsce


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wylazło szydło z wora

czwartek, 25 lutego 2010 19:09
Pierwsze co, to mamy wiosnę. Ot tak sobie zawitała do nas i ja tam się cieszę jak dziecko.
JUTRO na rowerek na świeże powietrze - rewelacja!!!!!!!!!!!!!
Dwa, byłam na siłowni, wczoraj się nie forsowałam, ale i tak powiedziano mi, że nabawiłam się kontuzji barku, konkretnie przednia panewka lewego barku.
Dostałam wskazówki jak się tego pozbyć i zalaz lezę do Apteki naszej cudnej.
Porozgrzewam, ponaświetlam, jak zajdzie potrzeba to suszarką nawet...
Ogólnie nie jest aż tak źle, bo podczas wyciskania sztangi na leżąco, potrafię tak przy zgięciu ją przekrzywić, że da się to zrobić bez bólu.
Oczywiście na siłce było super.
30 minut na sali 5 i potem podnoszenie sztangi bez fajerwerków z powodu kontuzji.
Najważniejsze, że jest prawie wiosna i grzało dziś i słońce świeciło i śnieg znika I JUTRO NA ROWER HAHAHA



coś tam nawet poza zwałami sadła pojawiły mi się mięśnie na rękach mych :)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

siłka2

wtorek, 23 lutego 2010 22:28
Wczoraj rozgrzewka, a dziś na ławeczce pocisnęłam trochę. Uwielbiam taki wysiłek, czuję się po nim rewelacyjnie. Barek rozruszałam, mięśnie ponaciągałam. Kocham to.
Dowiedziałam się przy okazji ile podnosi się kg na zawodach :-D
Będę trenować, zobaczymy co się z tgo urodzi. W czwartek chcemy sprawdzić ile jestem w stanie udźwignąć kg. :-D:-D
Fajnie.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  42 611